BANER3
Drukuj

Fantastyczny debiut poetycki Daniela Szkody!

Anna Adamuszek .

„Twórczość ze szkolnej ławy” to konkurs literacki, którego pierwsza edycja miała miejsce ponad trzydzieści lat temu. Jego inicjatorem i patronem jest będziński poeta, pan Jacek Golonka. Po dwóch latach przerwy, w tym roku miała miejsce kolejna- trzydziesta pierwsza edycja tego ogólnopolskiego konkursu, w którym w szranki stanęli młodzi poeci i prozaicy z całego kraju.

Młodzież z Malborka, Włocławka, Olsztyna czy Lublina, ale też z terenu Zagłębia wysyłała swoje prace, by poddać je ocenie jury. Niezmiernie miło nam poinformować, że w tym roku III miejsce w kategorii poezja zajął Daniel Szkoda, który wraz z opiekunem- mgr Anną Adamuszek- uczestniczył 25 kwietnia w uroczystej gali wręczenia nagród.Serdecznie gratulujemy Danielowi tego sukcesu i życzymy kolejnych laurów!

A oto jeden z nagrodzonych, debiutanckich wierszy Daniela.

chory na światło

znowu dzień

podnoszę powieki

a za nimi blask

co skradł resztki barw

czerń i jej słodki smak

wrócę za 24

palące światło…

oddajcie mój cień

już nie pytam tęsknie pragnę chcę…

promyczki w głowie

poustawiane po połowie w każdym kącie

pojawiająca się znów na zmianę szansa…

tak jest

ona też już przygasa

i gaśnie biel

znowu noc

umysł porwany gdzieś przez błogi sen

gasną słowa…

nareszcie

gaśnie coś więcej…

nocna lampka- ją też zgaś

niech milknie razem ze mną

już to wiem

żadna pewność

prędko nie wrócę

a gdzie wrócę-

żadna pewność

błoga samotność

niczym do samego siebie tren

jest już ciemno

choć nawet w czerni umarł sen

choć niepotrzebny pełen bredni

z nim tylko potrafiłem znaleźć wspólny język

i choć często nie rozumiał

widział kreski

których nie widział nikt inny

często stawiał czerwień na utworzone przez siebie blizny

i znów się budzę

choroba wraca

rutynowa szansa by wyzdrowieć

w głowie znów dźwięki

powtarzane cyklicznie sobie

i jeśli widzę cokolwiek…

zgaś więcej

niech milknie światło

w którym gubię prostą drogę

czy to ta rzecz

dla której żyje dzień?

by słyszeć przez oczy i uszami oglądać każdą z ciemności barw

choć nastał już poranek

umysł dalej nie chce wstać

wieczna noc

strach poszedł spać

pora się położyć…

strzał-

i znowu blask…

Daniel Szkoda