BANERWYNIKIMATURY
Drukuj

Kolejna wizyta Albert-Einstein Schule w ramach wymiany polsko-niemieckiej

Admin.

"A we wrześniu 2017, jak co roku, miała miejsce kolejna wizyta Albert-Einstein Schule w ramach wymiany polsko-niemieckiej"

PROGRAM WSPIERANY FINANSOWO PRZEZ POLSKO-NIEMIECKĄ WSPÓŁPRACĘ MŁODZIEŻY

09.09.2017r. Sobota. Zaczyna się wymiana
W sobotę 9 września 2017 godzinach popołudniowych z niecierpliwością czekaliśmy na lotnisku w Pyrzowicach na przylot naszych niemieckich kolegów. Po krótkim pobycie w domu i odpoczynku po podróży, zorganizowaliśmy spotkanie w kręgielni, w celu integracji naszej polsko-niemieckiej grupy. Był to bardzo udany wieczór, pełen śmiechu i zabawy, bo gra w kręgle nie wszystkim wychodziła. Przy tej okazji poznaliśmy lepiej kolegów z "Piątki", z klas drugich, którzy razem z nami brali udział w wymianie.

10.09.2017r. Niedziela
W niedzielę, nasi goście mieli możliwość bliższego zapoznania się z rodzinami, ale także z tradycjami panującymi w polskich domach, takimi jak wspólny niedzielny obiad czy wizyta u babci. Po południu grupa zaplanowała wyjazd do niedawno odrestaurowanego wesołego miasteczka ,, Legendia ” w Chorzowie. Uczniowie z Niemiec byli zachwyceni ilością atrakcji, a przede wszystkim nowootwartą, nowoczesną kolejką linową „Lech”. Wieczorem, po spędzeniu wielu godzin na znakomitej zabawie w wesołym miasteczku, wyczerpani, ale szczęśliwi wróciliśmy do domów.

Relacjonowała Martyna

11 i 12.09.2017r. Poniedziałek i wtorek
W poniedziałek i we wtorek też miały bardzo ciekawe wydarzenia, ale ponieważ kilka osób z wymiany, z litości nie będziemy wymieniać nazwisk, ma chyba awersję do kartki długopisu, więc niestety nie poznacie, co się wtedy działo. Sorry, taki mamy problem!!!

Komentarz XYZ

13. 09. 2017 r. Środa "Niezapomniane wrażenia z Krakowa"
Większość z nas, osób biorących udział wymianie niemiecko-polskiej, najlepiej wspomina wycieczkę do Krakowa. Już o godzinie 7:50 razem z naszymi niemieckimi przyjaciółmi zebraliśmy się pod Pałacem Kultury Zagłębia, aby rozpocząć trzydniową wspólną wycieczkę. W pierwszym dniu mieliśmy zwiedzać Kraków, a następnie spędzić dwa dni w Zakopanem. Podróż do grodu Kraka minęła bardzo szybko. Spowodowane to było tym, że ogromnie polubiliśmy naszych gości i chętnie z nimi rozmawialiśmy. Niestety, uważając, iż nasz język niemiecki nie jest dostatecznie dobry, większość rozmów prowadziliśmy w języku angielskim. Nie zmienia to jednak faktu, że w tak krótkim czasie nauczyliśmy się wielu przydatnych zwrotów w języku ojczystym naszych nowych przyjaciół. Około godziny 9:30 dotarliśmy do Krakowa. Naszym pierwszym punktem zwiedzenia był Wawel. W komnatach królewskich eksponowane są słynne arrasy i  wspaniałe włoskie renesansowe malowidła. Zważywszy, iż pani przewodnik mówiła do nas po niemiecku, kolejny raz mieliśmy okazję rozwijać swoje umiejętności językowe. Na początku kompletnie nic nie rozumieliśmy, potem było już trochę lepiej. Sprawiało nam ogromną radość zrozumienie każdego wyrazu czy zdania. Zwiedzając następnie katedrę wawelska, mieliśmy także okazję sprawdzić się w roli przewodników. Opowiadaliśmy naszym niemieckim kolegom, że tutaj byli koronowani prawie wszyscy polscy królowiei że spoczywają oni w podziemiach tej świątyni.Następnie zwiedziliśmy Collegium Maius najstarszy budynek Akademii Krakowskiej.
Kolejnym punktem programu była gra terenowa – City Game. Należało odnaleźć miejsce związane z działalnością osób lub instytucji z Niemiec lub Polski, odpowiedzieć po niemiecku na konkretne pytanie oraz zrobić grupowe "selfie" przy każdym z miejsc i jak najszybciej zameldować się na mecie, czyli przy stoliku kawiarnianym, gdzie czekali na nas nasi nauczyciele. Na zwycięzców – trzy pierwsze miejsca czekały nagrody. Niestety, nasza grupa dotarła jako ostatnia, co nie zmienia faktu, że świetnie się bawiliśmy, a finalnie i my otrzymaliśmy pyszne nagrody pocieszenia – toruńskie pierniki.
Ostatnim punktem naszego programu był wieczorny spacer po krakowskim Kazimierzu. Zjedliśmy tam cudowne lody, zapiekanki. O godzinie 19:45 wyruszyliśmy do Zakopanego, a około godziny 22:00 dotarliśmy na miejsce do przesympatycznego pensjonatu.
Długo by można opowiadać o tym dniu. Wszyscy byliśmy zachwyceni. Kraków jest jednym z najpiękniejszych miast polskich. Do tej pory żałujemy, że wymiana polsko-niemiecka trwała tak krótko, ponieważ bardzo zżyliśmy się z naszymi niemieckimi przyjaciółmi. Już nie możemy się doczekać, aż odwiedzimy ich w czerwcu.
                                                                

Opowiadała Alicja

14 i 15.09.2017r. "Ruszaj w góry miły bracie"
W piątym dniu naszej wymiany, t.j w czwartek 14.09. udaliśmy się na pieszą wycieczkę w góry. Naszym punktem docelowym była niezwykle malownicza Dolina Pięciu Stawów. Podróż w jedną  stronę trwała ok 3h i była dosyć męcząca, lecz było warto. Podczas drogi czas umilał nam przewodnik opowiadający zarówno o szczytach, jak i o roślinności występującej w owym obszarze. Po dotarciu do naszego celu zachwyciły nas przepiękne widoki jak i atmosfera. Około godziny 18.00  wykończeni, lecz dumni z siebie wróciliśmy do pensjonatu na kolację.
Ostatniego dnia wycieczki do Zakopanego zwiedzaliśmy Zakopane, Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku, oraz zabytkowy Stary Kościół. Po tych tak zwanych kulturowych punktach programu,   zarówno polscy jak i niemieccy uczniowie udali się na zakupy na Krupówki. Kramarze mieli powody do radości, bo zostawiliśmy u nich całkiem sporo "dudków". Serki, swetry czy torebki, to tylko niektóre
z naszych wspaniałych nabytków. Atmosfera Zakopanego zrobiła na nas wszystkich bardzo pozytywne wrażenie. Potem jeszcze kolacja w pensjonacie i trzeba było wyruszyć w drogę do Dąbrowy. Wyprawa w Tatry była super, chociaż niektórzy nasi koledzy, nienawykli do chodzenia po górach, do dziś wspominają tę wycieczkę, jako trud ponad trudy.
                                                           

 Spisała dla Was Paulina

16.09.2017r.

Sobota, szesnastego września to ostatni dzień wymiany polsko-niemieckiej. W godzinach przedpołudniowych odwieźliśmy naszych kolegów i koleżanki na lotnisko w Pyrzowicach, skąd wrócili oni z powrotem do Niemiec. Mamy nadzieję, że spędzili z nami miłe chwile i będą ten wyjazd wspominać z przyjemnością. Obie strony już nie mogą doczekać się rewizyty.

                                                           Zakończyła relację, Martyna