Drukuj

Wymiana z Belgią

Karolina Chećko .

Grupa uczniów z naszej szkoły spędziła niedawno niezapomniany tydzień w Belgii, która okazała się bardzo przyjazna, a co najlepsze, mimo tego jak deszczowym jest krajem, pogoda podczas tego tygodnia bardzo dopisała i codziennie świeciło słońce.

Wszystko zaczęło się 12 marca z samego rana od przelotu do Belgii, gdzie od razu po dotarciu do Mol przywitały nas ciepło całe rodziny, a zaraz po krótkim spotkaniu z nimi wraz z naszymi belgijskimi znajomymi poszliśmy coś zjeść, a popołudnie spędziliśmy na łyżwach. Co drugi dzień braliśmy udział w zajęciach w szkole, za pierwszym razem mogliśmy się jeszcze bliżej poznać oraz zobaczyć jak tak na prawdę wygląda szkoła w Belgii, było to ciekawe doświadczenie, ponieważ różnica pomiędzy szkołą w Polsce, a w Belgii jest znacząca. Kolejnym razem rozpoczęliśmy dzień od zajęć sportowych - część z nas zajęła się grą w minigolfa, a reszta wybrała park linowy. Następnie przyszła pora na posiłek, czyli typowo belgijskie frytki i naukę tamtejszego języka, flamandzkiego, za to Belgowie próbowali swoich sił w mówieniu po polsku. W przedostatni dzień naszego pobytu w Belgii już ostatni raz odwiedziliśmy szkołę w Mol, gdzie najpierw zajęliśmy się gotowaniem, by potem wspólnie całą grupą ten ostatni raz zjeść posiłek.
Pomiędzy dniami spędzonymi w szkole czekały nas dwie wycieczki, we wtorek do Brugii, a w czwartek do Antwerpii. Brugia z powodu obfitości kanałów w historycznej części miasta nazywana jest flamandzką Wenecją, więc jak można sie domyślić było tam bardzo pięknie. Zwiedziliśmy dwa muzea oraz mieliśmy okazję przepłynąć się łódką i podziwiać stare, ale za to bardzo urokliwe budynki w tym pięknym mieście. Antwerpia przywitała nas pięknym słońcem i ujmującymi widokami z wieży widokowej jednego z muzeów. Po wspólnym spacerze i zwiedzaniu muzeum Red Star Line mieliśmy czas wolny by samemu poznać zakątki miasta.

Nie ma osoby, która wróciłaby niezadowolona z wyjazdu. Każdy został miło przyjęty i spędził ten tydzień w świetnej atmosferze. W dzień wyjazdu pożegnanie się z naszymi belgijskimi rodzinami nie było łatwe, ale niestety musieliśmy w południe 18 marca wyruszyć z Mol do Eindhoven na samolot powrotny do Polski.