BANER3z_nowe_perspektywy perspektywy2019
Drukuj

Studium Wiedzy o Teatrze

.

b_200_150_16777215_00_images_stories_fotoblog_8.jpeg
„Dla miłośników teatru nieważne jest, jakim posługują się językiem. To, co pozwala im rozumieć siebie nawzajem, to teatr”. Studium Wiedzy o Teatrze - po takiej nazwie cyklu spotkań można spodziewać się wiele, ale na pewno nie tego, że jest to wydarzenie mające na celu reklamę zbliżających się premier teatralnych w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. Proszę nie zakładać z góry mojego negatywnego nastawienia, gdyż jest to błędne przekonanie. Nie dość, że spotkanie, w którym udział wzięli teatromani z klas: IIIa, IIIG, IIID, IF i IIA okazało się być ciekawym (a na pewno nietypowym), to jeszcze zachęca do obejrzenia spektaklu.
b_200_150_16777215_00_images_stories_fotoblog_9.jpegSztuka, której premiera nieuchronnie się zbliża (26 lutego 2010 r.), to utwór Witolda Gombrowicza „Iwona, księżniczka Burgunda” w interpretacji węgierskiego reżysera Atilli Keresztesa. Rozmowę z Keresztesem prowadził dyrektor artystyczny teatru- Tadeusz Bradecki. Poruszane w niej wątki ściśle dotyczyły problematyki utworu. Jednym z ciekawszych okazała się Gombrowiczowska dualistyczna koncepcja człowieka o „zwierzęcej” i „ucywilizowanej” naturze (określenia Atilli Keresztesa). Wyjaśniono też, skąd pochodzi ten dość groteskowy tytuł sztuki autora „Ferdydurke”- jedno odczytanie ma związek (o dziwo !) z winem z Burgundii, drugie zaś przywodzi na myśl znaną operetkę o księżniczce Czardasza.
b_200_150_16777215_00_images_stories_fotoblog_10.jpegAczkolwiek wszyscy zadawali sobie pytanie, w jaki sposób ten utalentowany węgierski reżyser rozmawiał w trakcie prób teatralnych z polskimi aktorami – odpowiedzią jest tytuł tej recenzji – uniwersalnym językiem jest język teatru. A może prawdziwe okazuje się znane przysłowie, że Polak i Węgier to dwa bratanki! Sprawdzimy to właśnie 26 lutego w dniu premiery sztuki Gombrowicza.
 
Drukuj

"Tango"

.

b_200_150_16777215_00_images_stories_fotoblog_6.jpegTego dnia mieliśmy przyjemność obejrzeć ,,Tango”’ S. Mrożka w reżyserii Jerzego Hojdy w Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie. Słowa przyjemność użyłem tutaj wcale nie przez przypadek. Spektakl jednogłośnie został uznany za niebywale śmieszny, choć nie możemy zapomnieć, że poruszał dość ważne i trudne kwestie, które jednak zostały lekko przyćmione przez śmiech widowni.
Gra aktorska – miód na serce – jak mawia prof. Z. Pietrasińska. Na szczególne wyróżnienie zasługują Paweł Okraska w roli Edka oraz Gabriel Abratowicz w roli wujka Eugeniusza. Komizm granych przez nich postaci w połączeniu z ich grą aktorską dawał piorunujące wrażenie, które bawiło do łez. Jeżeli chodzi o resztę odtwórców ról, to dobrze wywiązali się ze swoich zadań. No może z małym wyjątkiem Ali (Iwona Wojtaszek), której gra była nie nieco sztuczna i papierkowa.
Trzeba również wspomnieć o świetnie dobranych kostiumach, które, jak się okazało również potrafią rozśmieszyć. Mowa oczywiście o zabawnej piżamie Stomila (Karol Zapała), którą pewnie nie jeden z nas chciałby powiesić w prywatnej garderobie. Podsumowując cały spektakl: genialny Mrożek zagrany przez świetnych aktorów!
Drukuj

Teatr "Bagatela"

.

b_200_83_16777215_00_images_stories_fotoblog_12.gifW końcu listopada byliśmy także – jako klasa dziennikarska - w krakowskim Teatrze Bagatela na „Zbrodni i karze” Dostojewskiego w reżyserii Śmigasiewicza,wyruszyliśmy zaraz po lekcjach, żeby dotrzeć na miejsce o czasie. Mieliśmy chwilę na „indywidualne zwiedzanie miasta”, które dla większości skończyło się w McDonaldzie :D. b_200_150_16777215_00_images_stories_fotoblog_13.jpegTradycyjnie zbiórka odbyła się „pod Adasiem” skąd wyruszyliśmy na przedstawienie. Co do samego spektaklu, to opinie były podzielone. Najwięcej kontrowersji wywołała pierwsza scena, która wzbudziła szczególne zainteresowanie wśród żeńskiej części widowni (więcej informacji u naszych pierwszoklasistek...). „Jest już ciemno” - Tak, nastał mrok, dodając uroku miastu, no bo co może być piękniejszego niż Kraków nocą?. Każdemu z nas spodobał się taki klimat, który przecież zawsze towarzyszy wyjazdom do krakowskich teatrów.
Drukuj

Wycieczka do Teatru Starego w Krakowie na spektakl „Chłopcy”

Marta Drzewińska .

Uczniowie klasy Ia, IIb i IIIb pod opieką mgr E. Król, mgr A. Cupiał  i mgr M. Dydak wybrali się na wycieczkę do Teatru Starego w Krakowie na spektakl „Chłopcy” według tekstu Stanisława Grochowiaka w reżyserii Adama Nalepy.

Sztuka ukazuje życie ludzi przebywających w prowadzonym przez zakonnice domu starców, którzy uciekając w różne, czasami trochę dziecinne zabawy, próbują zapomnieć o swoim podeszłym wieku.  Bohaterowie, mimo że przebywają ciągle razem, są wbrew pozorom bardzo samotni - już nikt ich nie odwiedza, nie troszczy się o nich, nie dzwoni. Czekając bez skutku na swoich bliskich, najczęściej w końcu otrzymują kartkę z wiadomością, że wytęskniony syn odwołuje zapowiedzianą wizytę u ojca, ale z pewnością kiedyś jeszcze przyjedzie. Pensjonariusze  umilają sobie zatem czas jak tylko mogą – najczęściej pijąc po kryjomu alkohol lub grając w karty – przez to prześladuje ich surowa siostra Maria, bez litości konfiskując butelki i kieliszki, wymyśla surowe kary, potrafi rozpłakać się ze złości, gdy jej podopieczni są niesforni. W tej roli mogliśmy podziwiać występującą gościnnie na deskach Teatru Starego znakomitą Dorotę Segdę.

Drukuj

Triller muzyczny z pasztecikami

Joanna Jura, Roksana Bijak .

Dnia 20 września 2012r. uczniowie klasy IIIa i kochane nasze "pierwszaki" pod opieką mgr: A. Benduskiej, mgr A. Adamuszek, mgr M. Adamskiej oraz mgr A. Cupiał zawitały do Teatru Rozrywki w Chorzowie, aby obejrzeć triller muzyczny pt. "Sweeney Todd". Spektakl w reżyserii Andrzeja Bubienia przykuł naszą uwagę już od pierwszych chwil. Intrygująca, a zarazem nieco przerażająca grupka clownów, która okazała się być chórem, wprowadziła nas w mroczny świat golibrody Sweeney Todda. Już wtedy wiedzieliśmy, że w ciągu stu osiemdziesięciu minut spotkamy się z sytuacjami komicznymi, groteskowymi, ale też mrożącymi krew w żyłach.I choć po opuszczeniu widowni zdania na temat sztuki były podzielone, jedno było pewne – teatralna wersja „Demonicznego golibrody z Fleet Street” wzbudziła wiele emocji. Wielu z nas, jeśli nie wszystkim, najbardziej do gustu przypadła oprawa muzyczna i choreograficzna. To właśnie w wielu momentach scena nabierała życia, dynamizmu, rozbudzała się.

Drukuj

„Zagraj to jeszcze raz, Sam”,

Marta Lesiak .

katowice_allen...czyli co „Daddy cool”, Humphrey Bogart i valium z sokiem pomidorowym mają wspólnego z trudnymi relacjami damsko-męskimi.

26 października 2011 roku, wieczorową porą, uczniowie- teatromani z klas I c, III a, II c na czele z panią mgr Agnieszką Gajdą, wybrali się do Katowic, aby na Scenie Kameralnej Teatru im. Stanisława Wyspiańskiego obejrzeć adaptację „Zagraj to jeszcze raz, Sam” -  jedną z najbardziej znanych sztuk napisanych przez Woody’ego Allena.